Miejsca biblijne

Jerycho

Przemierzając praktycznie bezludną Pustynię Judzką idziemy w kierunku jednego z najstarszych miasta świata, bo liczącego około 11 tysięcy lat – w kierunku Jerycha. Co więcej, jest ono położone w głębokiej depresji, sięgającej 276 metrów poniżej poziomu morza. Leży 10 kilometrów na północny zachód od Morza Martwego. Po drugiej stronie miasta zostawiliśmy za sobą Górę Kuszenia, wraz z prawosławnym klasztorem, której szczyty były położone ok. 600 metrów wyżej. Jerycho położone jest we wschodniej części Palestyny na terytorium dawnej Judei.

Archeologowie zauważyli podwójny mur otaczający starożytne miasto – wewnętrzny o szerokości około 4 metrów, zaś zewnętrzny około 2 metrów i wysoki na około 9 metrów. W tych murach mieszkała nierządnica Rachab, która wyświadczyła przysługę wysłannikom Jozuego, ukrywając ich (Joz 2,14-15). W zamian za to Rachab, dom jej ojca i wszystkich, którzy do niej należeli, pozostawił Jozue przy życiu. Zamieszkała ona wśród Izraela aż po dzień dzisiejszy, ponieważ ukryła wywiadowców, których wysłał Jozue, by wybadali Jerycho (Joz 6,25). Ten czyn stał się okupem za jej grzeszną przeszłość i doznała usprawiedliwienia (por. Jk 2,25). List do Hebrajczyków chwalił jej wiarę, jak również wiarę Izraelitów, która była przyczyną ocalenia (por. Hbr 11,30-31). Co więcej, kobieta ta wpisała się w rodowód Jezusa jako praprababka króla Dawida (por. Mt 1,5). Zaś moralnie upadłe miasto zostało zniszczone i zdobyte przez Izraelitów, przy gromkim okrzyku wojennym i dźwięku trąb (por. Joz 6,20).

W Ewangeliach świętych Mateusza, Marka i Łukasza Jerycho wiąże się z postacią dwóch niewidomych. Jezus wchodząc i wychodząc z tego miasta zawołany był przez żebraków siedzących przy drodze. Tłum chciał uciszyć tych ludzi głośno błagających o pomoc, lecz Jezus wzywał ich do siebie i uzdrawiał ze ślepoty, powołując się na ich wiarę (por. Mk 10,46-52). Ślepy wtedy natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu (Łk 18,43). Jezus zaś szedł do Jerozolimy, obrazującej niebiańską ojczyznę.

W Jerychu żył też bardzo bogaty zwierzchnik celników o imieniu Zacheusz. Wyróżnił się wielkim zainteresowaniem wobec postaci Jezusa, tak że aby go zobaczyć wśród tłumu, a będąc niskiego wzrostu, wspiął się na sykomorę. Jezus widząc Jego zaangażowanie postanowił tego dnia udać się do niego w gościnę. Spotkanie to zostało źle odebrane przez otoczenie, gdyż jako celnik był uważany za publicznego grzesznika i kolaboranta z rzymskim okupantem. Natomiast on sam doznał wielkiej przemiany i dzięki temu hojnie rozdał swój majątek (por. Łk 19,1-10).

W końcu pewien człowiek schodzący z Jerozolimy do Jerycha (por. Łk 10,30), będący bohaterem opowieści Jezusa, został napadnięty i poraniony przez zbójców. Doznał jednak kosztownej pomocy od podróżującego właśnie Miłosiernego Samarytanina. Nauczył tym samym kim jest prawdziwy bliźni. W tej historii odbijają nam się wcześniejsze wydarzenia spod Jerycha, gdyż widzimy, że Chrystus, ukryty pod postacią podróżnika, ceni wiarę nie czczą, lecz popartą dobrymi uczynkami, których sam dał przykład w tym szczególnym miejscu.

W Biblii więc obwarowane murami Jerycho jest obrazem biedy ludzkiej zamkniętej na Boga, zapaści moralnej, najgorszym możliwym położeniem człowieka. Jednak promyki wiary, które znajdują się w nawet najbardziej zatwardziałym grzeszniku, jeśli tylko dotrą do Zbawiciela, mogą przynieść uzdrowienie i ocalenie duchowe nawet w sytuacji po ludzku nierozwiązywalnych.

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
139 0.086638927459717