Kana Galilejska
Kolejnym miejscem, w którym zaistniały istotne wydarzenia w misji Jezusa Chrystusa jest Kana Galilejska, znana jedynie z Ewangelii według św. Jana. Stamtąd pochodził powołany do grona apostołów Natanael (por. J 21,2), czyli św. Bartłomiej, o którym Jezus powiedział: to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu (J 1,47). Tam również, podczas weselnych godów, Mesjasz, na prośbę swojej Matki – Maryi, dokonał pierwszego cudu – przemiany wody w wino. Jego znaczenie objaśnia Ewangelista: Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie (J 2,11). Ponadto, w trakcie kolejnego pobytu w Kanie, Jezus został poproszony o uzdrowienie syna pewnego urzędnika królewskiego z Kafarnaum (por. J 4,46-54). Możemy po krótce przyjrzeć się tym trzem scenom.
Natanael był człowiekiem prostego serca, jednak znał życiowe realia. Gdy go spotkał Filip i powiedział o odnalezieniu Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu (J 1,45), tamten powątpiewał czyż może być co dobrego z Nazaretu. Jednak za namową Filipa poszedł i zobaczył (por. J 1,46). Jezus już wcześniej, widząc go pod drzewem figowym, rozpoznał w nim dobrego kandydata na ucznia. Zaś gdy się spotkali, Natanael od razu, entuzjastycznie dojrzał w Jezusie Syna Bożego, Króla Izraela (por. J 1,47-48). Jemu, wśród kilku innych uczniów, ukazał się także Zmartwychwstały Jezus nad Morzem Tyberiadzkim (por. J 21,2).
Drugim ważnym wydarzeniem był znak w Kanie Galilejskiej, którym była przemiana wody w wino na anonimowym weselu, na które zaproszono Jezusa i Jego uczniów (por. J 2,2). Tam Matka Jezusa zwróciła uwagę Syna na wyczerpane wino, a sługom poleciła wypełniać wszystkie Jego polecenia. Skutkiem napełnienia przez nich kamiennych stągwi wodą, zaczerpnięcia z nich i zaniesienia staroście weselnemu było pochwalenie przez starostę pana młodego za zachowanie dobrego wina aż do tej pory (J 2,10), zaś dla uczniów, którzy znali tajemnicę dobrego wina – rozpoznanie chwały Jezusa i uwierzenie w Niego.
Trzecie wydarzenie mówi o udaniu się pewnego dworzanina do Jezusa przebywającego w Kanie z prośbą o uzdrowienie jego syna. Zbawiciel uczynił zadość jego prośbie, jednak uczynił to na odległość, zaznaczając przy tym ze smutkiem, że jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie (J 4,48). Tamten uwierzył i wracając spotkał swoje sługi, którzy wyszli mu naprzeciw z radosną wieścią, że stan jego syna się poprawił. W skutek tego uwierzył on sam i cała jego rodzina (J 4,53).
Chrześcijańska tradycja utożsamia biblijną, małą wioskę Kanę z arabską miejscowością Kefar Kanna w górnej części Izraela, 8 km na północ od Nazaretu. Nazwa prawdopodobnie wywodzi się od hebrajskiego lub aramejskiego słowa oznaczającego trzciny. Najważniejszym zabytkiem w tej miejscowości jest położony w jej centralnej części Kościół Wesela, nad którym pieczę sprawują franciszkanie. Znajduje się tam również kościół św. Bartłomieja, który według tradycji stoi w miejscu dawnego domu biblijnego Natanaela. W mieście tym znajduje się także prawosławna cerkiew. Poza zwyczajnymi pielgrzymkami do Kany w Galilei, przybywają tam także chrześcijańskie małżeństwa. W tym miejscu, szczególnie kojarzonym z Bożym błogosławieństwem spływającym na trwały związek mężczyzny i kobiety, odnawiają swoje małżeńskie przysięgi. Kana stała się także tematem wielu dzieł sztuki, w szczególności w malarstwie i literaturze.
Dla nas Kana Galilejska jest symbolem radości, wiary oraz odkrywania prawdy o Jezusie. On nas pierwszy zauważa, daje siebie spotkać i rozpoznać, podobnie jak Natanaelowi. Błogosławi także małżeństwa i rodziny, do życia których jest zaproszony. Ponadto zdarza się, że Jego uczniowie dostrzegą nadzwyczajne cuda, których nie zauważają inni, co miało także miejsce na weselu w Kanie. Nieraz Bóg daje szczególne znaki i cuda poszukującym ratunku ludziom, którzy znaleźli się w potrzebie, tak jak urzędnikowi królewskiemu z Kafarnaum. Myśląc o Kanie przede wszystkim uczmy się wierzyć w prostocie serca tak jak Natanael, abyśmy za pewien czas również mogli zobaczyć Zmartwychwstałego Jezusa w Królestwie Niebieskim.